113. Val McDermid - Krwawa blizna

113. Val McDermid - Krwawa blizna

Val McDermid (ur. 4 czerwca 1955) - szkocka pisarka, specjalizująca się w pisaniu powieści kryminalnych.

McDermid pochodzi z miejscowości Kirkcaldy w Szkocji. Po zakończeniu

nauki pracowała jako dziennikarka, odnotowała także pewne sukcesy jako

dramaturg. Zadebiutowała w 1987 r. powieścią

Report for Murder: The First Lindsay Gordon Mystery, która stała się

dużym sukcesem czytelniczym. Jeśli chodzi o życie prywatne, McDermid

jest lesbijką. Wraz ze swą byłą partnerką opiekują się synem Cameronem

(poczętym w wyniku sztucznego zapłodnienia). Mieszka w  Manchesterze oraz

w Northumberland.

,,Krwawa blizna’’ Val McDermid jest drugą częścią cyklu o psychologu śledczym Tonnym Hillu i inspektor Carol

Jordan.

W Szkocji niespodziewanie zaczynają ginąć młode dziewczęta. Większość ludzi nie podchodzi do tego poważnie, twierdząc, że są to tylko kolejne uciekinierki, które szukają nowych wrażeń w większych miastach. Sprawę tę wyjaśnić ma szkolona przez Tonny'ego Hilla grupa policjantów. Shaz Bowman - jedna z podopiecznych śledczego sugeruje iż za tą sprawą stoi seryjny morderca, który może być jeden ze sławnych celebrytów. Jej zdanie zostaje wyśmiane i uznane za niedorzeczne do czasu aż Bowman ginie w przerażających okolicznościach. Czy Shaz miała rację? Cała trupa Hilla próbuje to ustalić wykorzystując wszystkie posiadane przez nich dotychczas nabyte umiejętności. Jak często podkreślam jestem zapaloną miłośniczką kryminałów, thrillerów i powieści sensacyjnych. W związku z tym od każdej wybieranej przeze mnie powieści należącej do któregoś z wspomnianych gatunków wymagam za każdym razem co raz więcej podwyższając im poprzeczkę. Niestety tym razem nie pochwalę się wam kolejną zdobyczą, która wręcz przeleciała wysoko nad tą poprzeczką. W moim osobistym odczuciu "Krwawa blizna" nie zdołała nawet na chwilę dotknąć tej granicy.Czytając powieść Val McDermid miałam świadomość, że nie jest to pierwsza część rozpoczętego już cyklu i byłam przygotowana na początkowe problemy z orientacją "kto jest kim" w fabule. Tak więc przebrnęłam przez pierwsze sto stron  z nadzieją na lepsze jutro, które niestety w mojej przygodzie z tą  książką nie nastało. Im dłużej obcowałam z tą książką, tym bardziej byłam zła, a wręcz wściekła na autorkę. Dlaczego ? Gdyż uważam, że zmarnowała naprawdę dobry pomysł na zrealizowanie fabuły, niszcząc go mało przyjemnym czytelnikowi językiem, strasznie denerwującymi i słabo zarysowanymi postaciami i bardzo długo rozwijającą się akcją, co spowodowało niestety ogromne braki napięcia - a ta cecha według mnie psuje  każdy kryminał.Bądź, co bądź nie chcę nikogo zrażać do książek tej autorki, gdyż z tego co słyszałam jej poprzednie powieści były całkiem  niezłe. Być może też ja postawiłam na starcie zbyt duże wymagania i dlatego też się zawiodłam. Dlatego zachęcam was do lektury i podzielenia się swoimi opiniami. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka