119. Eric Emmanuel Schmitt - Kiki van Beethoven

119. Eric Emmanuel Schmitt - Kiki van Beethoven

Muzyka. 

Czym tak naprawdę jest? 

Do czego służy? 

Po co jest tworzona?

Jaki ma wpływ na nasze życie?

Czym kierowali się kompozytorzy gdy ją tworzyli?

Powyższe pytania należą raczej do grupy tych, na które na co dzień nie szukamy odpowiedzi. Jednak być może warto jest zastanowić się nad nimi, by zrozumieć sens ludzkiego istnienia ...

O swojej słabości do twórczości Schmitta wspominałam już nie raz , o  miłości do muzyki, a zwłaszcza klasycznej mówię przy każdej nadarzającej się okazji, tak więc jak łatwo się domyślić do lektury książki "Kiki van Beethoven" podeszłam z wielkim entuzjazmem. Czy się nie zawiodłam?

"Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł, a tylu kretynów żyje..."

''Kiki van Beethoven" to dwa teksty ściśle powiązane z dołączoną do książki płytą z utworami Ludwika van Beethovena. Pierwszy z nich to tytułowe opowiadanie "Kiki van Beethoven", w którym poznajemy kobietę w podeszłym wieku, która pewnego dnia postanawia kupić w antykwariacie odlew głowy Beethovena.Rzeźba ma na bohaterkę niesamowity wpływ - przywołuje dawno już zapomniane wspomnienia, przywraca ból przeszłości i zmusza do wędrówki w głąb siebie. Beethoven,  a tak właściwie jego muzyka ma pomóc kobiecie i jej przyjaciółkom na nowo odkryć ich od lat nie odkrywane oblicza.

Druga część książki jest bardzo osobistym tekstem autora o ciekawym tytule :"Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł, a tylu kretynów żyje..." Tutaj Schmitt analizuje swoje życie, przeżycia, podjęte decyzje, emocje i najważniejsze wartości. Zastanawia się dlaczego dawniej Beethoven towarzyszył mu na każdym kroku , po jakimś czasie jednak niespodziewanie z  zniknął z jego życia .Autor analizuje także niektóre dzieła Beethovena i przez to pokazuje nam ,że tak naprawdę kompozytor ten w swych utworach przekazuje nam całą swoją duszę i ma na nas niesamowity wpływ.Dzisiaj wyrażę się krótko i na temat - kocham tę książkę! kocham Schmitta ! i co najważniejsze uwielbiam poglądy, wartości i emocje które niosą ze sobą strony tej lektury.Z mojego internetowego research'u wynika, że nie każdy zgodzi się z moimi poglądami - są czytelnicy, którzy twierdzą,że nie rozumieją przekazu tej książki,a inni mówią, że jest ona o wszystkim i o niczym. Szanuję ich opinię, gdyż uważam,że "Kiki van Beethoven" wbrew moim zachwytom nie spodoba się każdemu czytelnikowi. Mówię tutaj głównie o totalnych i restrykcyjnych przeciwnikach muzyki klasycznej - jeśli ktoś już w momencie sięgnięcia po tę lekturę ma negatywne nastawienie do tego typu muzyki, choćby Schmitt się nie wiem jak dwoił i troił nie zdoła wpłynąć na właściwe zrozumienie jego przekazu bez pewnej empatii czytelnika do muzyki poważnej.By dowiedzieć się więcej o tej magicznej i bardzo wartościowej książce musicie po prostu się w nią zaopatrzyć :D  O fenomenalnym stylu ,a autora i świetnej okładce już nawet nie wspominam ,gdyż dla mnie w przypadku tego autora i wydawnictwa są to rzeczy po prostu oczywiste :-)Goooooorąco polecam!!!!

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu ZNAK LITERANOVA :-)

KSIĄŻKĘ "KIKI VAN BEETHOVEN" MOŻNA WYGRAĆ W KONKURSIE :D

Ponownie proszę również o głosowanie w sondzie :-)