120. Zapraszam do stołu. Kuchnia Jerzego Knappe

120. Zapraszam do stołu. Kuchnia Jerzego Knappe

W ostatnich czasach seriale przeżywają ciężkie chwile - widzowie telewizyjni stają się coraz bardziej wybredni i nie chcą już oglądać "byle czego". Tym samym większość seriali produkowanych przez polskie stacje  gości  na ekranach nie dłużej niż jeden sezon. Jednym z wyjątków jest produkcja "Przepis na życie" - w okresie, gdy większość telewizyjnych serii upada i bankrutuje, on wybija się na szczyt i bije rekordy popularności.Sukces serialu oczywiście musiał zostać wykorzystany - tak też powstała książka napisana przez bohatera produkcji - Jerzego Knappe. 

"Zapraszam do stołu" to tak naprawdę książka kucharska, w której znajdziemy przepisy na dania, które tak często możemy podziwiać w serialu.To dzięki niej dowiemy się jak przyrządzić dania, które gotują na ekranie Żyleta, Długi, Aldona, Anka,czy sam Jerzy. Całość opatrzona jest świetnymi  fotografiami samych potraw , jak i wszystkich bohaterów produkcji.

Właśnie zdałam sobie sprawę, że "Zapraszam do stołu" jest jak na razie jedyną książką komercyjną, która mi się spodobała. Po pierwsze bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że w końcu sama będę mogła przyrządzić potrawy, których wygląd w serialu przyprawia mnie co tydzień o wilczy głód i sprawia,że kolokwialnie mówiąc  " po mojej brodzie cieknie ślinka " i z wielką nadzieją oczekiwałam dnia premiery książki.

Szczerze mówiąc dzieło Jerzego Knappe kilkukrotnie przewyższyło moje oczekiwania - początkowo spodziewałam się po prostu zbioru dobrych przepisów opatrzonego ładną okładką. Dostałam zaś zbiór świetnych i prostych  w wykonaniu przepisów na przepyszne potrawy,które zostały napisane prostym językiem ze znacznie odznaczającym się humorem i stylem jednego  z głównych bohaterów serialu - Jerzego . Co więcej  całość opatrzona jest tak jak już wspomniałam pięknymi fotografiami, świetnym wydaniem i piękną okładką.

Tak więc jeśli jesteś wielbicielem "Przepisu na życie" ,a na twojej półce nie gości jeszcze ta książka, czym prędzej wybierz się do księgarni i napraw swój błąd. Jeśli zaś jesteś miłośnikiem dobrych i wykwintnych dan, które są łatwe w przygotowaniu również postąp jak osobnik w przypadku numer jeden. A jeśli jesteś "w kropce" i nie wiesz co kupić bliskim pod choinkę ,koniecznie zastanów się nad zakupem "Zapraszam do stołu", gdyż jest to jedna z tych książek, które możesz podarować każdemu bez względu na wiek, płeć, czy zainteresowania - każdy znajdzie w niej coś dla siebie i już po kilku minutach będzie chciał przyrządzać jedno z wielu proponowanych dań.

GORĄCO POLECAM !!!

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackiemu :-)